Jest to przepis, którym zaczynałem. Nie dysponowałem jeszcze wagą więc korzystałem z miar objętościowych.
Składniki:
4 szklanki mąki białej orkiszowej
2 szklanki mąki razowej (typ 2000) orkiszowej
3 szklanki wody zimnej
1 szklanka wody wrzątek
1 szklanka otrąb
zakwas
1 płaska łyżka soli
1 łyżka cukru
Przygotowanie:
Wymieszać wodę wrzącą i zimną. Nie chcemy zaparzyć mąki ani zabić drożdżaków w zakwasie.
Rozpuszczamy cukier, wsypujemy mąkę mieszając by nie zrobiły się grudki. (później ciężko je rozmieszać)
Dodajemy zakwas i dokładnie mieszamy. Po wymieszaniu oddzielamy około 250 ml ciasta (1/4 litrowego pojemnika), które posłuży nam jako zakwas do wykonania następnego chleba. Do przechowywania zakwasu należy użyć dużego słoika. Zakwas potrafi być nieprzewidywalny i może wylać się ze słoika.
Teraz należy dodać resztę składników i rozłożyć do foremek. Polecam silikonowe, ale można użyć keksówek.
Pozostawić do wyrośnięcia. Około 8 godzin, ale jest warto.
Piec w temperaturze 180 stopni Celsjusza. przez 1:20 (godzinę dwadzieścia minut).
Nie należy jeść na ciepło. Inaczej od razu należy wyrabiać ciasto na następny.
O czym to jest?
W swoim czasie nabawiłem się popularnej wśród młodych ludzi piromanii. Różnymi kanałami organizowałem sobie odczynniki chemiczne, z których następnie majstrowałem substancje pirotechniczne. Nawet z powodzeniem. Całe szczęście podczas wszystkich tych eksperymentów nic mi się nie stało. Jednak to było dawno temu. Wyrosłem z piromanii, a raczej przekształciła się w inne hobby. Teraz mam większy margines błędu i efekty mojego hobby nie powodują destrukcji. Zacząłem gotować.
Podstawą mojego gotowania jest trzymanie się przepisu, gdyż rozmaite potrawy już zostały wynalezione, a ze względu na preferencje mojej rodzinki potrzebują modyfikacji. Gotując stosuję metodę naukową. Staram się uzyskać pełną powtarzalność poprzez stosowanie wagi kuchennej ważącej z dokładnością 1 g w zakresie 0 - 5 kg.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz